Nie trzeba być fanem sportu, żeby w języku angielskim natknąć się na słowo „piłka”. „Ball” od dawna funkcjonuje nie tylko na boisku, ale też w różnych angielskich idiomach i wyrażeniach, które pojawiają się w pracy, w mediach czy w zwykłych rozmowach. Znajomość takich zwrotów jest bardzo przydatna nawet dla osób, które ze sportem mają niewiele wspólnego – pozwalają one błyskawicznie przekazać skomplikowany komunikat.
Weźmy chociażby idiom „the ball is in your court”. To nic innego jak powiedzenie: „piłeczka po twojej stronie, teraz decyzja należy do ciebie”. Można to usłyszeć np. w biurze:
– „I’ve sent you all the details. Now the ball is in your court.”
– „Got it. I’ll let you know by tomorrow.”
Albo inny popularny zwrot „to get the ball rolling”, czyli rozpocząć coś, ruszyć z miejsca. W pracy często pada w kontekście nowych projektów:
– „We don’t need the final version yet. Let’s just get the ball rolling with a draft.”
– „Sounds good, I’ll prepare something for Monday.”
Czasem jednak zamiast ruszyć z miejsca, zdarza się… wszystko zawalić. Wtedy Anglicy powiedzą „drop the ball”.
– „We lost the client because nobody followed up after the meeting.”
– „I know, I really dropped the ball on that one.”
I wreszcie idiom, który brzmi szczególnie sportowo – „to keep your eye on the ball”. Oznacza nic innego jak „zachować koncentrację, nie spuszczać piłki z oka”.
– „There are so many distractions today.”
– „Just keep your eye on the ball, the deadline’s almost here.”
Widać więc, że idiomy ze słowem „piłka” odgrywają dużą rolę w codziennym angielskim. Ale nie tylko one – wiele zwrotów wywodzących się wprost z boiska piłkarskiego zadomowiło się na dobre w języku potocznym.
Kiedy ktoś mówi, że trzeba „kick off”, to niekoniecznie ma na myśli mecz. Równie dobrze może chodzić o rozpoczęcie spotkania czy konferencji. „Game changer” to przełomowe wydarzenie albo innowacja, która zmienia zasady gry, a „to score an own goal” nie zawsze oznacza sportowy samobój, częściej bywa metaforą sytuacji, w której ktoś sam sobie zaszkodził. Z kolei jeśli mówimy let’s not „move the goalposts”, to nie chcemy aby zmieniać zasad w trakcie gry. Jeśli natomiast ktoś jest „a team player” to ma szansę dobrze poradzić sobie na rynku pracy, gdyż umie grać czy pracować w zespole.
Futbol to globalny język, dlatego jego słownictwo tak łatwo przenika do codziennego angielskiego. A skoro piłka potrafi grać zarówno na boisku, jak i w rozmowie w biurze, warto tę metaforę wykorzystać także w nauce języka.
Dlatego powstał nasz kurs Football English. To propozycja dla trenerów, zawodników i pasjonatów, którzy chcą mówić o piłce nożnej po angielsku z taką samą swobodą, z jaką grają na murawie. To kurs praktyczny, nastawiony na realne sytuacje: od prowadzenia treningu, przez rozmowy w szatni, po negocjacje z zagranicznymi klubami.
Szczegóły kursu znajdują się tutaj 👉 Football English